środa, 4 listopada 2015

Nasza budowa - projekt domu BURSZTYN

Witam wszystkich, którym nie obcy jest temat budowy domu oraz tych, którzy planują w przyszłości taką inwestycję :)


Jakieś pięć lat temu wybrałam spośród wielu dostępnych projektów dom z pracowni MG Projekt. A jego dumna nazwa to BURSZTYN. Po długim namyśle uznałam, że będzie to dla nas dom idealny i uważam tak do tej pory. Głównie dlatego, że był parterowy oraz miał w sobie potencjał do wprowadzenia licznych drobnych i większych zmian, które w konsekwencji sprawiły, że będzie dla nas funkcjonalny i komfortowy. Ale o wprowadzonych zmianach będzie troszkę niżej.


Nasza przygoda z jego budowaniem domu zaczęła się dwa lata temu, kiedy stanęły fundamenty i podmurówka oraz podłączyliśmy się do sieci wodociągowej. Później było 1,5 roku przerwy w pracach. Jednak planowanie tego przedsięwzięcia rozpoczęło się już jakieś trzy lata wcześniej. Pewnie większość z Was zna doskonale z autopsji te wszystkie procedury związane z działaniami geodety, prawem do własności, adaptacją, pozwoleniami, uprawomocnieniami itd. Istny tor przeszkód, a wiele z tych spraw załatwiałam w ciąży... Później już z córeczką w nosidełku biegałam po urzędach i innych instytucjach. U nas sprawa była o tyle bardziej skomplikowana, że musieliśmy uzyskać pozwolenie na budowę zjazdu z drogi wojewódzkiej, żeby mieć do niej legalny dostęp, bez którego nie dostalibyśmy pozwolenia na budowę (dla zainteresowanych jest to dodatkowy koszt w wysokości do 10 tys. złotych... - z budową włącznie). W końcu jednak się udało i prace powoli ruszyły do przodu. Dom leży 100 m od drogi, więc najpierw musieliśmy zająć się zrobieniem dojazdu, który byłby dostatecznie wytrzymały dla wszystkich ciężkich samochodów dostarczających materiały budowlane, beton, drewno itd.  

W oryginale projekt wyglądał tak: 



Projekt domu Bursztyn - wizualizacja frontu



Projekt domu Bursztyn - wizualizacja frontu




Jeśli chodzi o zmiany, które chcieliśmy wprowadzić w rozkładzie pomieszczeń, to główna dotyczyła garażu. Uznaliśmy, że jest on zbędny, ponieważ mamy dwa samochody, więc i tak musielibyśmy wybudować dodatkowy garaż. I takim sposobem został zastąpiony sypialnią, a duża łazienka powędrowała na lewo pod ścianę zewnętrzną (również w miejsce po garażu). Tym samym powiększył się nasz korytarz i jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Druga zmiana to pomieszczenie gospodarcze przy wejściu. Z jego części zrobiliśmy spiżarkę z dostępem od strony kuchni, a druga część dołączyła do sieni, powiększając jej powierzchnię (w przyszłości sień i korytarz będą dzieliły przeszklone drzwi, ale jeszcze nie zdecydowałam jakiej szerokości, więc nie ma w tym miejscu na razie żadnej ścianki). Zrezygnowaliśmy też ze ścianek dzielących kuchnię i pokój dzienny, żeby optycznie powiększyć tą przestrzeń. Kolejna ważna zmiana, z estetycznego punktu widzenia, to wymiary okien. W sypialniach wszystkie pozostały z taką samą szerokością (1,5 m), ale parapety obniżyliśmy o 25 cm, więc obecnie znajdują się na wysokości około 62 cm nad docelowym poziomem wylewki ( mówiąc językiem ekip budowlanych - na 2,5 pustaka ;) . Trzymetrowe okno w pokoju dziennym zastąpiliśmy dwoma o szerokości 1,5 m (także obniżone o 25 cm). Okno w kuchni z 1,5 m szerokości zmieniliśmy na 2 m, żeby do domu wpadało więcej światła. Drzwi tarasowe zmieniliśmy na 2 m szerokości. W sypialni powstałej z garażu dorzuciliśmy jedno okno o szerokości 1 m. Takiej samej szerokości okno powstało także w dużej łazience (ta sama ściana.) Zrezygnowaliśmy z kominka między kuchnią a pokojem dziennym, ponieważ jego lokalizacja zupełnie do nas nie przemawiała i uznaliśmy, że szkoda marnować na niego miejsce w salonie, który tak na prawdę nie jest aż tak duży (30m2) żeby szaleć z budową kominka :) Tym sposobem odszedł nam jeden komin dymny, który zastąpił komin wentylacyjny. W projekcie dach nachylony jest pod kątem 24 stopni (wysokość ściany szczytowej 2,75 m), ale był według mnie zbyt płaski i szczyt podnieśliśmy o 30 cm. Wydawałoby się, że to niewiele, ale uwierzcie, że zmiana jest widoczna i do tego bardzo pozytywna. Dodatkowo w szczytach zrobiliśmy małe okna (75x75), żeby na strych wpadało trochę światła dziennego. Dodatkowe dwa wąskie okna dodaliśmy po obu stronach drzwi wejściowych - również w celu doświetlenia domu.

Poważniejsza zmiana w konstrukcji dotyczyła stropu drewnianego, który zamieniliśmy na prefabrykowany betonowy (TERRIVA). Wiązało się to z większą ilością ścian nośnych i wzmocnieniami w postaci trzech podciągów betonowych. Oprócz tego konstrukcja dachu zmieniła się z wiązarowej na krokwiową. Wymagało to przeliczenia materiałów, ale dzięki tej zmianie zyskaliśmy sporą przestrzeń na strychu do zagospodarowania.



Poniżej oryginalny rzut parteru oraz dla porównania zmiany, które wprowadziliśmy.


Bursztyn - rzut parteru








Dla mnie bardzo ważne były również zmiany w odległościach słupów zewnętrznych. Bez rozpisywania się o szczegółach, nieco powiększyliśmy dzięki temu powierzchnię werandy i zadaszonego wejścia. Ponadto, werandę powiększyliśmy o część elewacji południowej. Na zdjęciach weranda nie wydaje się zbyt duża, ale na żywo jest superwielka i o to nam chodziło ;)

Aktualnie dom znajduje się w tak zwanym stanie surowym otwartym. Dach jest odeskowany i pokryty bardzo dobrej jakości papą na welonie poliestrowym (zamiast papierowym), która według zapewnień sprzedawcy zapewni szczelność dachu przez kilka lat. Ekipa budowlana również ją chwaliła, więc jestem dobrej myśli.

Polecam prowadzenie zapisków z wydawanych kwot, ponieważ wtedy mamy jasną sytuację w sprawie kosztów i nie musimy się głowić i przypominać sobie ile co kosztowało. Wydatków jest tak wiele, że szybko się zapomina poszczególne sumy. Ja mam zapisane wszystko, począwszy od dokumentów, a skończywszy na ostatnich kilogramach gwoździ i wynagrodzeniu dla ekipy budowlanej.

Działka jest jeszcze nie do końca uporządkowana po budowie. Poniewierają się deski, niespracowane pustaki i druty, na środku podwórka leży kupka piachu, którą musimy wrzucić do fundamentów pod garaż, a taras służy jako przechowalnia pozostałego drewna. Ale postanowiłam skorzystać ze słonecznej pogody i sfotografować tegoroczny efekt końcowy. Kiedy posprzątam już wszystko, pokażę jak wygląda dom od środka. A na razie widok z zewnątrz:








































Osobiście cieszę się tym stanem jak małe dziecko, ale wiem, że jeszcze długa i ciężka droga przed nami, żeby przenieść przez próg walizki i usiąść w fotelu z filiżanką kawy... Mamy mnóstwo planów i marzeń związanych z tym domem, ale życie zweryfikuje w jakim stopniu uda nam się je zrealizować. Będę powoli dokumentować nasze działania budowlane. Może komuś z Was się przydadzą. 


Jeśli macie jakiekolwiek pytania w sprawie naszej budowy, chętnie na nie odpowiem. Bardzo polecam ten projekt. Od pięciu lat nie znalazłam lepszego :)


POZDRAWIAM,
Sylwia





14 komentarzy:

  1. Świetny projekt!A Wasze przeróbki jeszcze go uatrakcyjniły:-) jest spiżarnia i widna łazienka,super! Czekam z niecierpliwością na kolejne posty,pozdrawiam serdecznie!
    Aśka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki serdeczne za tą opinię, w dodatku w dniu moich urodzin :) Jestem strasznie dumna z naszego domu i chętnie będę dokumentowała i opisywała kolejne kroki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe poprawki, zawsze podobały mi się domy parterowe, ale wiadomo większy koszt dachu ;) Ciekawa jestem dalszych prac :) Powodzenia kochana i chwal się zdjęciami koniecznie :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybraliśmy dom parterowy z wygodnictwa ;) To ciągłe bieganie po schodach w moim domu rodzinnym jest dla mnie udręką, więc postawiliśmy na komfort. Jeśli chodzi o dach, to jego koszty, w porównaniu do dodatkowych instalacji na piętrze, nie są chyba aż tak duże. Przynajmniej tak mówią "doradcy", czyli połowa rodziny i znajomi, którzy dom z piętrem posiadają ;)

      Usuń
  4. Bardzo bardzo bardzo podoba mi się Twój pomysł na zmiany w projekcie :-) będziesz mieszkać w super praktycznym domu. Gratuluje kreatywności !!!!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję strasznie za te pochwały :) Po cichu też jestem na razie zadowolona i mam nadzieję, że w czasie urządzania również będę ;)

      Usuń
  5. Jestem ciekawy kolejnych waszych pomysłów! :) Będę tutaj zaglądał ponieważ w przyszłym roku również startuję z budową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysłów mamy wiele i mam nadzieję, że w przyszłym roku ruszymy z kolejnymi etapami zarówno domu , jak i budynku gospodarczego oraz ogrodzenia. Budowa domu to świetna przygoda, więc życzę udanego startu :) Zapraszam serdecznie na kolejne wpisy.

      Usuń
  6. Witam! Rowniez zamierzamy budowac! Myslalam dotad o liwkidacji ale racja! Mozna zamienic w kolejny pokoj, albo powiekszyc pokoje!! Dziekuje za podpowiedz! Super poprawki, niektore u siebie tez zastosujemy. Moze jakas mala aktualizacja obecnego stanu rzeczy? Mam nadzieje, ze cisza spowodowana przeprowadzka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam.. nie dopisalam chodzilo mi o likwidacji garazu.

      Usuń
    2. Czy będziecie Państwo także budować Bursztyna? Jeśli tak, to mogę powiedzieć, że dotąd nie znalazłam lepszego projektu ( a minęło 5 lat od kupna projektu). Oczywiście poprawki bardzo go ulepszyły i również mogę powiedzieć, że jestem z nich w 100% zadowolona. Obecnie jesteśmy na etapie prac wykończeniowych - czekamy na elektrykę i tynki. Wszystkie kolejne prace będę opisywała na moim głównym blogu whitegreypastels.blogspot.com , ale tutaj będę również umieszczała informacje o nowych wpisach. Uznałam, że tak będzie prościej :) Zapraszam więc zarówno tam, jak i na mój profil na Instagramie (sylwiachrobot), gdzie już wcześniej będę wrzucać zdjęcia z prac. Są tam już zdjęcia naszych zamontowanych okien ze szprosami 😀 Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Śliczny dom, ostatnio jestem na etapie oglądania i szczególnie moje serce podbijają parterowe domki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny domek, kawał dobrej roboty, chciała bym być już na takim etapie budowy. U mnie dopiero fundamenty stoją i nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny projekt i rozmieszczenie pomieszczeń, ale ja przy budowie własnego domu na pewno zdecyduje się na garaż z dwoma miejscami na samochody. Zawsze to dodatkowe miejsce można jakoś fajne zagospodarować i się nie zmarnuje, a w przyszłości często kupuje się drugi samochód. Świetny blog i powodzenia w dalszej pracy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą motywującą opinię :)